czwartek, 13 października 2016

Co kręci kobiety? Wstęp do zabawy w łóżku.



Jego usta dotknęły jej warg. On o wszystko zadbał, jak w amerykańskich filmach. Pokój w hotelu, miękkie dywany, jedwabna pościel. Świece, płatki róż w pokoju, zapach kadzidełek. Na stole truskawki i delikatny, złocisty szampan – ot tak, na rozluźnienie.

Ona przygotowana. Wzięła zatem ze sobą satynową, czarną koszulkę nocną - leżała jeszcze w torebce z markowego, bieliźniarskiego sklepu. Na sobie miała tą, jego ulubioną małą, też czarną na jedno ramię, i długie, srebrne kolczyki. Idealny zestaw na romantyczną kolację w wytwornej restauracji. Szpilki dzisiaj uwierały troszkę mniej, ale nie należała do tych nowoczesnych, nie łączyła klasycznej elegancji z tenisówkami. Szpilki, czarne, wysokie buty, które dodawały jej centymetrów wzrostu i pewności siebie.
Bielizna. Była jeszcze bielizna, choć niedługo mogło jej nie być. Koronka – czarna, tak jak lubiła. Ona po prostu lubiła czerń. On lubił jej czarną stronę – tą tajemniczą, nieznaną, tą, która wiele obiecuje, a dzisiaj być może nie jednej obietnicy dotrzyma…

Jesteśmy romantyczne, bujamy w obłokach. Jak nie oglądamy filmów o miłości to o miłości czytamy. Jak nie rozmawiamy o miłości to o miłości śpiewamy. O miłości między ludźmi w sensie ogólnym łatwiej jest rozprawiać, o miłości pomiędzy partnerami już trudniej, a o seksie? O seksie przyszło nam myśleć, jak o czynności. O seksie nie zawsze potrafimy rozmawiać, o seksie wstydzimy się rozmawiać, o problemach z seksem zwłaszcza.

Ja już stara jestem, ale wiem jedno – nazbyt często seks porównujemy do bajki, a my stare baby, po X latach znajomości z seksem, wiemy, że do bajecznego seksu potrzeba jeszcze bajecznie długich przygotowań, a nam się nie zawsze chce, nie zawsze mamy na to czas, itp.

Właściwie to ten tekst powinien być dla facetów, ale piszę go jednak po to by poznać „rynek” :-) Trudno pisać o tego typu sprawach posiłkując się tylko tym, co siedzi mi w głowie. A mi siedzi w głowie dużo, za dużo zdecydowanie i lepiej, żeby tylko mój mąż się tam dogłębnie dokopał…

Dzisiaj zatem podam kilka przykładów tego, co kręci mnie i pewnie nie jedną kobietę jeszcze, bo niewiele się w tych kwestiach różnimy. Liczę na komentarze. Czy się ze mną zgadzacie? Co jeszcze warto dopisać do listy?

     Mężczyzna wielofunkcyjny.
Perfekcyjny Pan Domu zasuwający w samym fartuszku z gąbką w ręku, myjący naczynia, a Ty wyobrażasz sobie jak gąbką do kąpieli muska Twoje ciało w wannie pełnej piany i cieplutkiej wody…
Pan Hydraulik, który bez przeklinania wymieni kolanko w tych wszystkich rurkach, które tylko on potrafi nazwać, a Ty wyobrażasz sobie, co zrobi z Twoimi kolankami... i nie tylko.
Pan Mechanik, ze smarem na torsie (oby umięśnionym) podkręca śrubki w Waszym samochodzie. Na sobie ma niebieski kombinezon, bez koszulki. Ciekawe, co by mogło się zadziać na tylnym siedzeniu.
Pan Supertata, zatroszczy się o dzieci, byś Ty mogła pójść na zakupy, zrobić manicure, przymierzyć nową seksowną bieliznę, w której poczujesz się kobieco. Nic tak nie pobudza zmysłów jak piękna bielizna. Jeszcze tylko niech Supertata położy dzieci spać, wykopie spod ziemi truskawki i schłodzi szampana, a Ty już dalej wiesz, jak ta historia się skończy… To znaczy oby tata nie padł ze zmęczenia po całym dniu z dziećmi :-)

     Mężczyzna dogadzający.
Lubimy być rozpieszczane. Kwiaty bez okazji, romantyczna kolacja, jakieś świecidełko, czekoladki z obietnicą, że upojny i długi (z tym to różnie bywa) seks szybko spali nadmiar węglowodanów. Kobieta materialnie dopieszczona jest też po części zaspokojona.
      
     Mężczyzna czuły.
Czułości potrzebujemy jak ryba wody. Czuły dotyk, przytulenie, słowa KOCHAM CIĘ, działają na nas kojąco. Uwielbiamy adorowanie i bliskość. Każda kobieta powinna być zatem kochana i akceptowana taką jaką jest. To ma bardzo istotny wpływ na jej podejście do seksu.

         Mężczyzna pachnący.
Od czasu do czasu lubimy smar na nagim, umięśnionym torsie, ale założę się, że tylko nieliczne z nas chciałyby się kochać z brudnym i spoconym facetem. Mężczyzna przesadnie zadbany jest zazwyczaj gejem, ale nawet zadbany gej potrafi zakręcić wyobraźnią.
Facet pod prysznicem, facet w ręczniku kąpielowym zakrywający „swoją tajemnicę”, facet skroplony pobudzającą perfumą z ogoloną brodą (jak dla mnie), lub z zarostem (być może, jak dla Ciebie) podziała na pewno.
Facet powinien mieć na czym ten ręcznik zawiesić czyli kawałek pupy i większy kawałek tej tajemnicy z przodu… ale facet powinien mieć też zadbane dłonie i czyste paznokcie, bo będzie przecież dotykał kobietę… wszędzie… 

         Mężczyzna pobudzający.
Są wśród nas kobiety cnotliwe, ale nie wierzę, że na kobietę, która dziewicą już nie jest nie zadziałają pikantne smsy. Mamy przecież dużą wyobraźnię. Myśl, co chcesz, ale na pewno większość z nas lubi poświntuszyć smsami czy mailami. Ja właśnie tyci tyci świntuszę tym tekstem. Dam go przeczytać mężowi sesese.
On pisze smsy, Ty sobie wyobrażasz, a wieczorem realizujcie twoje fantazje.
Mężczyzna pobudzający daje znaki już dużo wcześniej, że ma na Ciebie ochotę. Pocałunek w szyję, dotyk miejsc erogennych, to wszystko mówi jasno: Mam na Ciebie ochotę! My kobiety uwielbiamy czuć, że mężczyźni mają na nas ochotę i jeżeli tylko obie strony bardzo tego chcą to „siwy dym”.


      Mężczyzna zabezpieczony.
Facet myślący o antykoncepcji to facet odpowiedzialny. Na szczęście antykoncepcji jeszcze nie zakazano, więc nie każdy seks musi kończyć się ciążą. Cieszmy się zatem seksem i facetem, który myśli o naszym komforcie, kiedy my w porywie namiętności możemy zapomnieć wziąć tabletkę lub kupić gumki.

     Mężczyzna z pomysłem.
Uwielbiamy męską inicjatywę. Z doświadczenia wiem, że mężczyzna w związku małżeńskim rzadko przejmuje inicjatywę i strzela pomysłami. To kobieta zazwyczaj umawia kino czy restaurację. Kobieta sama w mniej lub bardziej oczywisty sposób podrzuca pomysły na prezent dla niej, kierunek na wakacje itp.
O ile byłoby przyjemnie, gdyby mężczyzna sam wpadł na jakiś super romantyczny pomysł. Załatwił opiekę do dzieci, zarezerwował stolik w restauracji, a nawet noc w fajnym hotelu. Zresztą my nie zawsze potrzebujemy hotelu i drogich restauracji. Temperaturę w związku podniesie też specjalnie na tą okazję - we dwoje - przygotowana sypialnia, świece, płatki róż. Partner, który się stara jest bardzo doceniany, a kobieta mile zaskoczona potrafi być wdzięczna... wrrr

          Mężczyzna dający bezpieczeństwo.
Nade wszystko potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa. Nie mam tu na myśli jedynie silnych ramion i umięśnionej klaty (chociaż taka krucha babeczka doskonale się w takich ramionach czuje). Chcemy pewności w związku, stabilizacji, akceptacji (dla PMS, dodatkowych kilogramów, nie pomalowanej buzi, pryszcza na czole, gorszych chwil), tolerancji, również ekonomicznego bezpieczeństwa dla naszej rodziny. Facet, który potrafi to kobiecie zapewnić jest jej opoką. Seks z takim facetem smakuje wyjątkowo.

     Mężczyzna dziki.
Dążymy do stabilizacji, ale też lubimy zaszaleć od czasu do czasu. Czy seks zawsze musi być taki sam? Czy z facetem, z którym jesteś od X lat, zawsze musisz kochać się na łóżku, bo wygodnie i ciepło? Czy facet musi być delikatny i czuły? Może warto czasami kobietę zaskoczyć? Wziąć mocno w ramiona. Niech kobieta w pełni poczuje, że nie ona lecz on kontroluje sytuację, że nie wie co ją czeka. Ot takie przełamanie rutyny? Którą to kręci? Przyznać się szybko!

          Kobieta.
My tu pitu pitu o facetach, ale są wśród nas kobiety lubiące też kobiety. Jakiś czas temu czytałam, że nawet heteroseksualne kobiety fantazjują o kobietach, o seksie z inną kobietą, chętnie oglądają filmy z uprawiającymi seks kobietami i ogólnie chętniej tolerują związki kobiece niż męskie. Cóż… ja się z tym zgadzam, a TY?
Docenić kobiece piękno, inteligencję, styl. To też może kręcić. Byle tylko bardziej partnera nie kręciło :-)

Teraz Kochane Babeczki liczę na Waszą szczerość. Co Was kręci? Co Was podnieca? Szczerze, bez ceregieli - anonimowo - by nie bać się, że jeszcze matka, jakaś podła manipulantka, teściowa czy sąsiadka przeczyta i powtórzy. 

Stworzę z tego kolejny artykuł – tak na podsumowanie.

7 komentarzy:

  1. Bardzo odważny post, gratuluję odwagi. Nic dodać nic ująć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z długoletniej perspektywy mogę napisać, że o seksie rozmyślałam, marzyłam, tęskniłam i wyobrażałam sobie te wszystkie postaci mężczyzn jak wyżej ( estetykę kobiet doceniam również), do czasu, kiedy spotkałam mojego obecnego męża. Dopiero przy nim poczułam, że jestem kobietą. Absolutnie nic mi nie potrzeba, aby być pobudzoną, pojawia się, jest sposobność i bach, bach, jedziemy z koksem. Przed nim bywało, że jakieś karkołomne wyczyniać musiałam wygibasy. Teraz czy w małej czarnej w szpilkach, czy w drelichu i kaloszach ochota ta sama. To chyba ma związek z tym trafieniem na odpowiedniego partnera. A szukałam długo, prawie 20 lat, licząc od liceum. Dlatego, jak trzeba po x latach razem, szukać bodźców, hmmm..... Albo od samego początku rękawiczka nie do pary, albo czas na zmianę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To muszę zobaczyć Twojego faceta :-)
    A długo jesteście ze sobą? Zastanawiam się, jak długo trwa partnerska fascynacja, którą również działa pobudzającą. Zastanawia mnie kiedy nadchodzi rutyna lub chęć jej przełamania?
    Nie wszystkie kobiety mogą powiedzieć, że zawsze kręci je piwny brzuszek. Mężczyzn też nie cały czas nie kręcą stare drelichy? Kiedy chcemy świeżości i pieprzu w seksualnych kontaktach? Jak o te kontakty zadbać, by życie miało smaczek kiedy jest się X lat z tym samym partnerem? Ktoś coś? :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy, z nikim tak długo nie byłam ;-)
    Moja mama jest z obecnym partnerem od 23 lat i mają podobnie, z moich obserwacji wynika. Aż tak się nie uzewnętrznia.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz wyczekiwany i mile widziany:)